Mireczki, zwracam się do tych…

Mireczki, zwracam się do tych którzy uważają że 10,20,30 letnie samochody to jest szrot i lepiej kupić nowego Fiata niż 10 letniego Merca, Vaga, BMW itd. Dla mnie to jesteście po prostu popierdoleni 😀
Opieram się raczej na niemieckich autach, bo na nich się znam. Robię w #it, a po godzinach lubię mechanikować 🙂
Wasz zjebany stan umysłu, gdzie używane auto jest szrotem opiera się na kilku aspektach:
1. GÓWNO SIĘ ZNACIE NA MECHANICE:
Zrobienie zawieszenia czy to w Audi A4 B5 czy w A4 b7 jest praktycznie takie samo. To samo w A6 itd. Jest bardzo wiele anaolgii w silnikach, zawieszeniach. To samo w BMW, Mercu itd. To nie jest jakaś tajmena wiedza po prostu trzeba ruszyć dupe.
2. Oddajecie samochód do mechanika:
A że mechanik widzi, że punkt 1 się zgadza to jak to zwykle bywa w naszym kraju rucha was jak tylko może, a wy frajerzy płacicie drugie tyle albo i więcej za naprawę.
3. Nie potraficie kupić dobrze używanego samochodu:
Wiele razy widziałem jak ktoś kupował auto i wybrzydzał że Astra za 2 koła ma trochę szpachli, bo ktoś robił nadkola.
Naoglądacie się poradników odnośnie oględzin auta, gdzie jest nagonka na jakąś tam ilość szpachli. Owszem nagonka powinna być na auto za 30 tysięcy a nie 3 🙂
W rzeczywistości bierzecie najbardziej wyprany, wypucowany z umytym silnikiem samochód a potem pieprzycie Ola Boga te używane samochody to szroty tylko
4. Kupujecie samochód z średniego, dolnego pułapu cenowego.
W takich autach zawsze będzie coś do roboty. Jakaś obcierka, amortyzatory do wymiany, może któryś wahacz stuka.
Tutaj niestety koło się zapętla bo jeśli punkt 1 mocno siedzi w waszych serduszkach to od razu macie na starcie punkt 2 🙂
Dla tych fiatowców, załatw sobie jazdę BMW E60, E38. Audi A6, czy jakimś fajnym mercem. Jak masz mniej pieniędzy to takie dobrze zrobione A4 b5 jest bardzo przyjemne.
Mniej kosztują niż nowy samochód klasy plastik, więc resztę kasy możecie w niego władować. Oczywiście robiąc samemu, bądź u zaprzyjaźnionego mechanika.
Wasz największy argument to koszty eksploatacji, to też jest totalna bzdura o ile Punkt 3 nie siedzi mocno.
1. Kupując nową furę macie kurewsko drogie OC
2. Robiąc raz a porządnie używaną furę nie macie z nią kompletnie problemów. Zwykle naprawy robicie po łebkach i po chwili coś wychodzi. Wymieniliście jeden wahacz to poszedł drugi, a to zaraz klocki trzeba wymienić. Fura cieknie z dekla zaworów.
Wszystko zróbcie od razu. Ceny też nie są jakieś kosmiczne.
Ten facet, troszkę rozjaśni wam co i jak: https://www.youtube.com/watch?v=ojARlj4wK04
Swoją drogą super ma kanał, można się dużo dowiedzieć.
Miałem już wiele samochodów. W pierwszym roku eksploatacji nigdy nie wydałem więcej jak 3 tysiące na same części. Potem to już lanie paliwa i spokój.
Kupiłem kiedyś Corolle E12, w Polsce same buble to sprowadziłem sobie z niemiec. Do niej dołożyłem tylko 200zł na sonde lambda a mam ją już 6 lat 🙂
Wymian oleju, filtrów nie liczę.
#samochody #motoryzacja #mechanikasamochodowa #pokazauto

Powered by WPeMatico